Dowcipy o towarzyszu Czapajewie
| Strona 1 | 2 Nastepne z kategorii: Czapajew - Towarzyszu dowódco, otrzymaliśmy rozkaz, żeby zmniejszyć aparat... - No cóż Pietka, aparat zmniejsz, ale wężownicę zostaw!
Czapajew i Pietka przepływają rzekę Ural. Czapajew używa tylko jednej ręki. - Towarzyszu dowódco! - krzyczy Pietka. - Rzućcie walizkę, bo utoniecie! - Nie mogę, tam są karty sztabu dywizji! Obydwie talie... W muzeum Rewolucji przewodnik demonstruje szkielet Czapajewa. - A ten mały szkielecik obok, to kto? - pyta turysta. - To Czapajew w dzieciństwie... Do umierającego Mao Tse Tunga przeniknął Fantomas i zdjął maskę. - Ech, Pietka - rzekł Mao - rozrzucił nas los po świecie...
W łaźni Pietka szoruje plecy Czapajewa. - Towarzyszu dowódco, pokazała się koszula, której trzy lata temu szukaliśmy. |
Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu. - A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna. - Rewolucjoniści pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł Czapajew. - Nie przyjęli mnie na uniwersytet, towarzyszu dowódco. - żali się Pietka. - Zapytali, kto to Cezar. Powiedziałem im, że koń z piątego szwadronu... - To nie twoja wina, Pietka - pociesza go Czapajew. - Gdy ciebie nie było, ja go do siódmego przeniosłem... Towarzyszu dowódco, golfsztrom zamarzł! - Ile razy mam powtarzać, Żydów na zwiad nie posyłać! Czapajew rozmawiał z Roztową. W pewnym momencie poprosił o wybaczenie i wyszedł. Po chwili wrócił cały mokry. - Deszcz? - spytała Roztowa. - Nie, wiatr... - Towarzyszu dowódco - pyta raz Pietka Czapajewa - czy wypilibyście litr wódki? - A jakże! - A wiadro? - Oczywiście! - A Jezioro Bajkał pełne wódki? - Nie! - Dlaczego, towarzyszu dowódco? - Nie starczyłoby ogórków! |