Kawały o F±farze
| Strona 1 | 2 3 Nastepne z kategorii: F±fara F±farowa pyta męża:
- Gdzie ty uzbierałe¶ tyle grzybów przed sam± wigili±?
- U Kowalskich na strychu.
- To oni tam hoduj± grzyby?
- Nie, susz±.
Dwaj przyjaciele - F±fara i Malinowski siedz± w restauracji i pij± wódkę. W pewnej chwili Malinowski mówi: - Wiesz co? Nie podoba mi się to, że codziennie wracaj±c z pracy zastaję cię w sypialni z moj± żon±. - Wiesz, Franek, to kwestia gustu. Jednemu się to podoba, innemu tamto... F±fara wraca póĽno w nocy do domu: - Sk±d wracasz? - pyta żona. - Z Atlantydy. - Przecież Atlantyda jest zalana! - A ja to nie?! Tuż przed wyborami na prezydenta RP w roku 1995 do domu F±fary wdziera się uzbrojona banda. - Jeste¶ za Wałęs±, czy za Kwa¶niewskim? - pyta przywódca bandy. - Za Wałęs±. F±fara został pobity i obrabowany. Na drugi dzień do mieszkania F±fary wdarła się kolejna banda. - Jeste¶ za Wałęs±, czy za Kwa¶niewskim? - Za Kwa¶niewskim. Niestety historia się powtórzyła. Na trzeci dzień przyszła jeszcze inna banda. - Jeste¶ za Wałęs±, czy Kwa¶niewskim? F±fara chytrze spogl±da na przywódcę bandy i pyta: - A bo co?
F±fara pyta wróżkę: - Co będę robił po ¶mierci? - Będziesz sędzi± hokejowym. - Kim? Przecież ja nawet nie umiem jeĽdzić na łyżwach! - To się ucz! Jutro prowadzisz pierwszy mecz. |
F±fara pyta kolegę: - Jak tam twój nowy samochód? - Zachowuje się jak pies. - Nie rozumiem... - Mniej więcej przy każdej latarni staje. Pani F±farowa mówi do koleżanki: - Wczoraj mój m±ż był u lekarza i ten zalecił mu palić najwyżej pięć papierosów dziennie. - I co, pali mniej, niż wcze¶niej? - Ależ sk±d, on wcze¶niej w ogóle nie palił! F±fara wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy: - Codziennie wieczorem wracasz pijany! - Jeste¶ niesprawiedliwa! Ci±gle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliła¶ mnie za to, że wychodzę trzeĽwy! F±fara wpada do księgarni i sapi±c, pyta sprzedawcę: - Czy to pan sprzedał mojej żonie ksi±żkę kucharsk±? - Ja, a co się stało? - Zaraz pan się dowie! Idziemy do mnie na obiad! F±farowa usiłuje wyprosić za drzwi natrętnego akwizytora. - Niech się pan st±d wynosi, bo zawołam męża! - Przecież pani męża nie ma w domu! - Sk±d pan wie? - Jak kto¶ ma tak± żonę, to w domu bywa tylko w porze posiłków! |