Najnowsze dowcipy
1 2 3 | Strona 4 | 5 6 7 8 9 10 Nastepne z kategorii: Najnowsze jas i malgosia wraz z ojcem pojechali na wakacje znalezli sie w hotelu a tam bylo tylko jedno lozko pietrowe wiec ojciec polozyl sie na dole a jasio z malgosia na gorze kiedy ojciec zasnal jasio do malgosi:
-zrobimy to
-dobrze
-to jak bedzie cie bolec to mow paczek
-paczek paczek paczek paczek paczek
budzi sie ojciec:
-dzieci szybciej jedzcie te paczki bo mi lukier na glowe kapie
Dwóch facetów po imprezie idzie przez most. Jeden jest chudy i niski , a drugi wielki i napakowany. Wtem odzywa się chudy - wiesz ja to podniosłem 10 KG -
Na to ten drugi - a ja to podniosłem 100 KG-
Na to pierwszy - a ja 500 KG -
Nagle przed nimi staje 2 policjantów i mówią - Dowody -
Wtedy drugi facet skacze z mostu i krzyczy - tonę -
a na to pierwszy -a ja dwie tony -
Wizytacja w jednostce 2367. Dowódca, pułkownik Szpara, zdaje relacje wizytującemu obiekt generałowi:
- Największym moim osiągnięciem, jest wprowadzenie bezwzględnej dyscypliny...
W tym momencie otwierają się drzwi, wsuwa się głowa kaprala Maruszaka i mówi ( ta głowa ):
- Ej, ty stary ch***u, biorę gazik bo jedziemy z plutonem na kurwy. Dobra?
Głowa się wycofuje, drzwi trzaskają a pułkownik widząc zdziwienie w oczach generała wyjaśnia :
- Widzi pan, jeszcze rok temu żaden by się nawet nie zapytał. Drugi Urząd Skarbowy w Poznaniu. Panienka strofuje młodego przedsiębiorcę oddającego swoje roczne zeznanie podatkowe:
- Jak pan śmiał w rubryce " Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?!
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna?...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... Kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził?...
- No dawaj, nie bądź taka...
- Powiedziałam ci że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny. w koszuli nocnej,
rozczochrana i mówi:
-Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu, bo jest kurwa 3 rano i wszyscy chcemy spać!!! |
Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach. Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy Ci wystarczą !?!
Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów?
- Pewnie
- To dzwonimy do 32-óch
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale, po co nam 16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy...??
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pi*rdoli i poszedł do domu.
Mąż, aby przyblokować trochę swoją rozrzutną żonę, polecił jej prowadzenie zeszytu ze wszystkimi wydatkami. Wieczorem poprosił ją o pokazanie zapisków. Żona podała mu kajecik, w którym widniały następujące pozycje:
- karma dla kota - 5 zł 69 gr
- sianko dla chomika - 3 zł 20 gr
- inne - 1025 zł 45 gr Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg. Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
- Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
- Nie puszczę!
- Dlaczego?
- Po ktoś powiedział do mnie "Chuju"!
- Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
- A może... dobrze, puszczę wyciąg.
Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
- Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w dupę jebany"?
|