Kawały religijne i antyklerykalne
| Strona 1 | 2 3 4 5 6 7 8 Nastepne z kategorii: Religijne W Betlejem przed stajenka siedzi Józef i płacze. Idą trzej królowie i widząc Józefa płaczącego pytają :
Józefie dlaczego płaczesz, przecież dzisiaj takie święto?!
Na to Józef : Święta nie będzie - córka !
.Młody ksiądz miał wygłosić kazanie, trochę się bał więc dla kurażu łyknął sobie trochę wódki. Na drugi dzień pyta się proboszcza jak było bo nic nie pamięta ?
-Czy ja wiem?- odpowiada proboszcz - Parafianie byli zachwyceni, dostałeś burzliwe oklaski. Trzymaj ten kontakt z ludźmi, tylko pamiętaj aby w kazaniach unikać pewnych rzeczy.
-Jakich ?
-Po pierwsze na początku mówi się niech będzie pochwalony a nie kurwa mać , po drugie , Jezusa ukrzyżowali Żydzi a nie Indianie, po trzecie, Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla, a po czwarte, po zakończeniu kazania schodzi się z ambony , a nie zjeżdża po poręczy. Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana...
- Proszę księdza, wydaje mi się, że prowadzę dobre życie - spowiada się facet. - Nie piję, nie palę, nie chodzę na dziewczyny. O 22:00 kładę się spać, wstaję o 6:00. W każdą niedzielę chodzę na mszę...
- Obawiam się synu, że się to zmieni, jak wyjdziesz z więzienia.
Stasiek spotyka kolegę i mówi: - Słyszałeś, Franek? Kościół zezwolił na używanie prezerwatyw! - Coś ty! - Serio, ale muszą mieć dziurawe końce. |
Kto to jest Benedykt XVI? Jest to pierwszy Niemiec, któremu Polak zalatwil prace... Bojownik IRA poszedł do nieba, wychodzi św. Piotr i mówi: - Grzeszyło się za życia? - No grzeszyło. - Podkładało się bombki? - No podkładało. - Ginęli niewinni? - No ginęli. - To co chciałoby się do nieba, co?! - Nie pindol! Macie 5 minut żeby się ewakuować. Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury. - A niech to wszyscy diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz. - Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie? Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej. Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością. - Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra. - Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie. Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością. Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk: - A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!!! Na religii dzieci uczą się o Matce Boskiej. - A do mojej mamy Matka Boska często przychodzi w nocy - chwali się Jasiu. - Jak to możliwe? - pyta katechetka. - No jak pójdziemy spać i zgasimy światło, to po jakimś czasie mama woła: O Matko Boska, znowu przychodzisz! Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonał: - O, kurna, ale mnie ksiądz przestraszył! |