Kawały o sąsiadkach
| Strona 1 | 2 Nastepne z kategorii: Sąsiadki Sąsiadka do sąsiadki:
-Czemu jesteś taka smutna?- mówi - mąż cię zradza?-
-Nie-mówi-to przez kota-
-Kota, a co ci zrobił?-
-Sra mi po domu, a póżniej siada i rozciera to póżniej po całym dywanie?-
-To masz problem, ale wiem jak temu zaradzić-
-Serio?-
-Tak, zwiń ten dywan, postaw go w kącie i rozściel papier ścierny. Efekt malowany-
Następnego dnia:
-I co zrobiłaś to?-
-Tak-
-I co podziałało-
-No pewnie, jak się kocisko rozpędziło w przedpokoju to do lodówki tylko oczy doleciały-
Kowalska spotyka Nowakową. - Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje. - A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz. Ziuta chwali się sąsiadce: - Do tego żech doprowadziła, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie. - To piękne. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził... Spotykają się dwie przyjaciółki: - Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi! - Tak, a za co?
Przed domem kłócą się dwie sąsiadki. W pewnym momencie jedna z nich nie wytrzymuje i krzyczy do drugiej: - Ty stara małpo! - Tylko nie stara! - odkrzykuje druga. Tylko nie stara! |
- Po co, sąsiadko, zainstalowała pani przy telewizorze lusterko wsteczne? - To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu naczyń! Sąsiadki rozmawiają na temat Zenka: - To bardzo pobożny człowiek... - Skąd to pani wie? - Nigdy nie przeklina i nie bije żony w niedzielę i święta. Spotykają się dwie nieprzepadające ze sobą sąsiadki: - A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? -pyta jedna z nich. Chorowała pani w nocy? - Skąd to pani przyszło do głowy? - odparskuje druga. - No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni. - Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa. - Z jakiego zwierzaka jest twoje futro? - Z małpy! - Wspaniałe! Wyglądasz, jakbyś się w nim urodziła! - Dlaczego pani wpatruje się w moją bieliznę? -pyta Kowalska sąsiadki. Czy pani swojej nogdy nie wiesza? Sąsiadka: - Owszem, ale dopiero po wypraniu. |