Józef Wissarionowicz Stalin
| Strona 1 | 2 3 Nastepne z kategorii: Stalin Stalin odwiedził w Gorkach Włodzimierza Ilicza. - Oj, bracie, coś marnie ze mną, chyba już umrę niedługo. - No to od razu przekażcie mi władzę. - Kiedy boję się, że naród nie pójdzie za wami. - Część narodu pójdzie za mną, a ci, którzy nie pójdą - pójdą za wami.
Pewnego dnia Stalin przejeżdżał obok pięknej, z białego kamienia wzniesionej cerkwii pod wezwaniem Zbawiciela na Puszczy (XV wiek). Pod cerkwią walało się drewno. - Skandal, sprzątnąć to - burknal Stalin. Niestety nikt nie śmiał zapytać, co właściwie miał na myśli. Na wszelki wypadek drwa wywieziono, a cerkiew zrównano z ziemią. Stalin i Roosevelt postanowili sprawdzić czyi obywatele są bardziej przywiązani do swojego przywódcy. Przywołał Roosevelt szeregowego obywatela USA i mówi: - Dla dobra Stanów Zjednoczonych, za swego prezydenta, skacz w przepaść. - Nie, nie mogę. Mam żonę, dzieci i starych rodziców. Przywołał Stalin szeregowego obywatela Związku Radzieckiego i mówi: - Za ojczyznę, za Stalina, skacz w przepaść. - Tak jest! Hurra! - i pobiegł szukać przepaści. Po drodze Roosevelt pyta go: - Czemu skaczesz w przepaść? - Nie mogę inaczej. Mam żonę, dzieci i starych rodziców. Konkurs na pomnik Puszkina: III nagroda - Puszkin czyta dzieła Stalina II nagroda - Stalin czyta dzieła Puszkina I nagroda - Stalin czyta dzieła Stalina
Wiaczesław Mołotow podczas ważnych negocjacji zostaje wywołany do telefonu. Sprytny dziennikarz postanowił troszkę podsłuchać dyplomatę sowieckiego i po cichutku udał się za Mołotowem, po czym stanął obok kabiny, nadstawiając uszu. A oto co usłyszał: - Oczywiście, Towarzyszu Stalin - ... - Tak jest, Towarzyszu Stalin! - ... - Z całą pewnością Towarzyszu Stalin, bezapelacyjnie! - ... - Nie, Towarzyszu Stalin! - ... - Absolutnie wykluczone, Towarzyszu Stalin! - ... - Nie i po tysiąckroć nie! Towarzyszu Stalin! Dziennikarz postanowił wypytać Mołotowa, w czym nie zgadzał się ze Stalinem, co było rzeczą przecież wielce ryzykowną dla polityków sowieckich, a dla przebiegu negocjacji mogło mieć ogromne znaczenie. Wyczuwał sensację... Podszedł więc do Mołotowa i zapytał: - Panie ministrze Mołotow, nie podsłuchiwałem, ale słyszałem mimowolnie Pańską rozmowę ze Stalinem... - Taaak? I cóż z tym? - Mógłby mi Pan powiedzieć, z czym tak się pan nie zgadzał ze Stalinem w końcówce waszej rozmowy? Musiało być to coś wielce istotnego, skoro zdecydował się pan polemizować z wodzem...? Mołotow zmierzył dziennikarza swym słynnym chłodnym wzrokiem: - Tak, powiem panu, skoro już pan słyszał rozmowę. - ?? - Towarzysz Stalin w końcówce naszej rozmowy pytał mnie, czy są jakieś punkty, w których się z nim nie zgadzam. |
Przyjeżdża telewizja w góry, bo istnieje ponoć baca, który widział żywego Stalina. No i pytają się bacy, jak wyglądał Stalin. Na to baca: - Ano był taki strasnie bzydki i miał takie wielkie rogi i wysedł z lasu - Baco, a może to był jeleń? - A moze. Na granicy rozmawiają dzieci polskie i rosyjskie: - A my mamy chleb! - wołają dzieci rosyjskie. - A my mamy chleb z masłem!! - rzekły na to dzieci polskie. - A my mamy Stalina!!! - rzuciły dzieci rosyjskie. - My też możemy mieć Stalina!!! - odrzuciły dzieci polskie. - To nie będziecie mieli chleba z masłem!!! - odpowiedziały dzieci rosyjskie. - Kolekcjonuję dowcipy o sobie - rzekł Churchill do Stalina- Mam ich cały zeszyt.. - Ja też - odpowiedział Stalin - Mam ich cały łagier.... - Czym się różni Stalin od pralki automatycznej? - Stalin jeszcze wiesza. Stalin dzwoni do Berii - Ławrientij ... za cholerę nie mogę znaleźć mojej fajki - Tak jest Towarzyszu Stalin, natychmiast wszczynamy poszukiwania Po czterech godzinach Stalin dzwoni ponownie - Ławrientij ..... - Towarzyszu Stalin: zaginięcie fajki jest skutkiem spisku - głównie trockistów i zinowjewowców. 200 osób aresztowaliśmy, 150 już przyznało się do winy, trybunał już wydał 30 wyroków śmierci, które wykonano. - Ławrientij - poczekaj, fajka się znalazła ...... |